Niezwykle często w spotach reklamowych spotkać można stwierdzenia typu „Pożyczka od ręki” albo „Pieniądze w 15 minut”. Na ile jednak takie slogany reklamowe są prawdziwe, można się przekonać dopiero wtedy, gdy samemu skorzysta się z danej oferty. Nic jednak nie wskazuje na to, aby taka sytuacja nie była możliwa, zwłaszcza gdy w grę wchodzi usługa internetowa, którą dostać można bardzo szybko i przy zachowanym minimum formalności.

Fenomen pożyczek internetowych

Kiedy szybkie zobowiązania internetowe debiutowały na polskim rynku, specjaliści finansowi nie przewidywali dla nich zbyt pozytywnej przyszłości. Przekonywali, że Polacy przyzwyczajeni są do standardów – a więc kredytów w bankach – i wszelkie nowości szczególnie w zakresie finansów przyjmują bardzo ostrożnie.
Tymczasem minęło zaledwie kilka miesięcy, a pożyczki udzielane przez internetowe parabanki zaczęły powoli stawać się ogromną alternatywą dla pożyczek bankowych. Dlaczego? Przede wszystkim z racji znacznie łatwiejszej dostępności do pieniędzy. Podstawowymi klientami parabanków są bowiem osoby z niską zdolnością kredytową, którym banki odmówiły udzielenia pożyczki. W parabankach mają oni jednak możliwość uzyskania pieniędzy, a łatwy kredyt uzyskiwany w ten sposób (nawet mimo wysokiego oprocentowania) wciąż utrzymuje się na szczytach rankingów produktów finansowych.

Dla kogo są takie usługi?

Jak już wyżej wspomniano, usługi te oferowane przez parabanki kierowane są głównie do klientów, którzy mają bardzo małą czy wręcz niską zdolność kredytową. Niektóre parabanki posuwają się jeszcze dalej i oferują kredyty na oświadczenie, a więc bez konieczności przedstawiania zaświadczeń od pracodawcy. Pożyczki internetowe to również wszelkiego rodzaju chwilówki bez BIK, kredyty dla nowych firm oraz pożyczki dla zadłużonych. Jedynym ich wyróżnikiem może być wyższe niż w bankach oprocentowanie oraz niższe progi maksymalne udzielanych zobowiązań.
Obraz przeciętnego klienta korzystającego z pożyczek „w 15 minut” to mężczyzna w wieku około 35 lat, zatrudniony na minimalną krajową (lub posiadający źródło dochodów zbliżone do tej kwoty), pochodzący ze średniej wielkości miasta i posiadający czteroosobową rodzinę. Oczywiście nie oznacza to w żadnym stopniu, że tylko osoba odpowiadająca takiemu profilowi może wziąć pożyczkę. Wręcz przeciwnie – klientami parabanków są przeróżne osoby, zarówno wyjątkowo młode, które dopiero co uzyskały pełnoletniość, jak i osoby starsze, będące na emeryturze.

I faktycznie są takie szybkie?

Magiczne „15 minut” pojawiające się w takich pożyczkach nie jest jedynie tanim chwytem marketingowym. W wielu przypadkach faktycznie tylko tyle minut trwa uzyskanie całej kwoty, ale dotyczy to tylko wybranych sytuacji:

małżeństwo analizuje rachunki

Pożyczka w 15 minut czy to tylko slogan reklamowy?

  1. gdy mowa o nowej firmie, która chce przyciągnąć klientów,
  2. gdy proces weryfikacji ogranicza się wyłącznie do samego przelewu internetowego, a firma nie wymaga przesłania żadnych dodatkowych dokumentów,
  3. gdy jest to kolejna pożyczka danego klienta w tym konkretnym parabanku.

We wszystkich tych przypadkach musi być jednak kategorycznie zachowany jeszcze jeden warunek: bank klienta (odbiorcy, pożyczkobiorcy) musi być taki sam, jak bank, z którego przelewane są pieniądze. Zazwyczaj nie ma to większego znaczenia, ponieważ z reguły parabanki dysponują rachunkami bankowymi w kilku różnych bankach, a wykonanie przelewu trwa kilka sekund. Jednak jeśli trafimy na przypadek, gdy banki są różne, to czas oczekiwania na realizację wypłaty pożyczki może się wydłużyć do jednego dnia roboczego.

Parabank lepszy od banku?

Nie ma więc największych wątpliwości co do tego, że w kwestiach błyskawicznych pożyczek (tak zwanych chwilówek) parabanki są o wiele lepsze od banków przynajmniej w kontekście szybkości wykonywanej usługi. Kwestią dyskusyjną jest jednak sprawa kosztów takiej pożyczki, które nie zawsze są na tyle atrakcyjne, by kusić klientów i zachęcać ich do skorzystania z danej oferty.

Autor

Arkadiusz Pragier

Nazywam się Arkadiusz Pragier i prowadzę portal guldeny.pl. Interesuje się światem finansów od bardzo dawna stąd pomysł na prowadzenie takiej strony. Zapraszam wszystkich do dzielenia się wiadomościami i dyskusję za pośrednictwem komentarzy.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *