Wybierając bank, który udzieli nam kredytu, zwracamy szczególną uwagę na wszelkie opłaty, które będą związane z jego spłatą. Oprócz oprocentowania musimy przypatrzeć się także kosztom dodatkowym, które mogą odegrać w całkowitym koszcie zobowiązania naprawdę dużą rolę. Warto dokładnie zapoznać się także z prawem bankowym, szczególnie w przypadku inwestycji i kredytów długoterminowych, których spłata będzie nas obowiązywała w dalekiej przyszłości.

Postanowienia ustawy antylichwiarskiej

Ustawa antylichwiarska broni nas przed nieuczciwymi praktykami instytucji finansowych. Koszty zobowiązania kredytowego muszą więc mieścić się w odgórnie określonych ramach. Ustawa ta odnosi się do kredytów konsumenckich, których wartość nie przekracza 80 tysięcy złotych. Stanowi prawo będące wyznacznikiem dla banków, SKOK-ów oraz parabanków. Oprocentowanie kredytu konsumenckiego nie może przekroczyć czterokrotności stopy kredytu lombardowego ustanawianego przez Narodowy Bank Polski.

Jeden z kolejnych zapisów ustawy wprowadzał maksymalną kwotę kosztów związanych z kredytem, innych niż oprocentowanie. Maksymalne koszty miały wynieść 5% kwoty całego zobowiązania. Ustawę te znowelizowano jednak w grudniu 2011 roku, zrywając z zasadą „5%”. Dlatego też należy przyłożyć szczególną wagę do sprawdzania dodatkowych kosztów kredytów oferowanych w bankach, jak również innych instytucjach finansowych.

Szczególna uwaga zwrócona na firmy pozabankowe

Szczególnie w przypadku tzw. parabanków, musimy uważać na dodatkowe opłaty dodawane do pożyczek długoterminowych, ale również do popularnych „chwilówek”. Jednym z parabanków, który odpowiadał już prawnie za zbyt duże opłaty, była firma Provident. W 2012 roku Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na firmę karę za niezwracanie swoim klientów niewykorzystanych składek ubezpieczeniowych oraz za obsługę domową w przypadku wcześniejszej spłaty umowy lub odstąpienia od umowy pożyczki.
Działalność firm pozabankowych, zwłaszcza zaś lidera tego rynku – którym niewątpliwie jest Provident – krytykowana była przez polskich polityków. Jarosław Kaczyński w 2012 roku wypowiadał się o firmie dla tygodnika Wprost, mówiąc:

„Provident (…) bezczelnie uprawia lichwę i nic złego go za to nie spotyka”

koszty

Koszty ubezpieczenia

Decydując się na kredyt konsumencki warto zwrócić uwagę również na koszty związane z jego ubezpieczeniem. Jest to kolejny koszt stały, który wprowadzają wszystkie banki. Niektóre z nich dają klientom możliwość rezygnacji z ubezpieczenia.

Wskazówka: rezygnacja z ubezpieczenia kredytu konsumenckiego pozwala na zmniejszenie jego kosztów. Z drugiej strony niektóre banki „nagradzają” klientów wykupujących ubezpieczenia pożyczek, obniżeniem oprocentowania lub prowizji.

Ubezpieczenie usługi kredytowej jest dodatkowym zabezpieczeniem dla banku. Dla nas oznacza jedynie tyle, że gdybyśmy z jakiegoś względu nie mogli spłacić rat, zrobi to za nas firma ubezpieczeniowa. Takim „względem” może być na przykład utrata pracy.

Prowizja pobierana przez bank

Każdy bank z osobna może ustalić sposób pobierania przez siebie prowizji. Zazwyczaj ustala się procent, który bank pobierze od całości kwoty zaciągniętego zobowiązania. Typowe promocje banków polegają właśnie na zmniejszeniu prowizji nawet do 0 proc. W normalnej ofercie, bez promocji, prowizje banków wahają się od 1 proc. do nawet 10 proc. To dość duży rozrzut zwłaszcza, jeśli obliczymy całkowite koszty kredytu. Dla przykładowej sumy kredytu na 10 000 zł, jeden z banków mógłby dodatkowo pobrać od nas spłatę w wysokości 100 zł, a drugi w wysokości 1000 zł. Jak widać różnice te są naprawdę nie bez znaczenia.

Autor

Arkadiusz Pragier

Nazywam się Arkadiusz Pragier i prowadzę portal guldeny.pl. Interesuje się światem finansów od bardzo dawna stąd pomysł na prowadzenie takiej strony. Zapraszam wszystkich do dzielenia się wiadomościami i dyskusję za pośrednictwem komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *